poniedziałek, 16 marca 2026

Recenzent filmowy Mateusz Morys pragnie wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim czytelnikom, którzy uczestniczyli w zrzutce.

 
 

Z całego serca zapraszam Was, drodzy czytelnicy, do sięgnięcia po lekturę z moim podziękowaniem, w którym wyrażam moją szczerą wdzięczność wszystkim osobom, które w wyjątkowy sposób pomogły mi w trudnej sytuacji w moim życiu.

Witam wszystkich odwiedzających, moją stronę.

Czuję ogromne szczęście, dlatego pragnę w tym poście podziękować wszystkim ludziom, którzy zechcieli wziąć udział w zbiórce funduszy zorganizowanej dla mnie przez  Fundację Votum na platformie zrzutka.pl. Celem jej było uzyskanie całej kwoty potrzebnej mi do kupienia zupełnie nowego, stacjonarnego i specjalistycznego komputera.

Nadmienię, że od wielu lat jestem podopiecznym Fundacji Votum.

Kwota niezbędna dla mnie na zakup mojego nowego specjalistycznego komputera według wyceny informatyka obejmuje 13 000 zł. Dzięki Waszym płatnościom na zrzutkę oraz przesłanym darowiznom, które wpływały na konto Fundacji udało mi się zebrać znacznie większą kwotę o wysokości 16 680 zł, która pozwoliła mi zakupić jeszcze lepszy, nowy bardzo specjalistyczny komputer i urządzenie wielofunkcyjne typu kolorowa drukarka laserowa ze skanerem.

Pieniądze od Was dały mi zatem możliwość dalszego realizowania mojej pasji tworzenia retro recenzji filmów o przeróżnej tematyce. Dzięki wam mogę mieć sprawny i nowy sprzęt komputerowy, na którym moje specjalistyczne oba oprogramowania dla osób niewidomych mogą świetnie działać. Dzięki nabyciu tego nowego sprzętu mogę dalej rozwijać swoje dwie strony internetowe oraz mam możliwość realizowania się zawodowo w zaciszu domowym.

Dzięki Waszym dodatkowym wpłatom mogłem też opłacić licencje na wszystkie najlepsze specjalistyczne oprogramowania, co pozwala mi teraz korzystać ze wszystkich ich funkcji bez żadnych ograniczeń.

Ku mojej wielkiej radości udowodniliście całemu światu, że moje przekonanie o życzliwości ludzkiej jest słuszne. Gdy wielu życzliwych ludzi połączy swoje siły, aby pomóc drugiej osobie, to można dokonać wspólnie tego, czego jednostka nie byłaby w stanie sama osiągnąć. To pokazuje jak potężną mocą dysponuje grupa.

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w zrzutce. Dla mnie Wasz udział to coś więcej niż pieniądze — to wyraz wiary, że moje marzenia recenzenckie są dla Was wszystkich czytających moje teksty niesamowicie ważne i że nikt nie zostawił mnie samego na tej drodze.  Cel ten osiągnąłem tylko dzięki Wam, ale każda złotówka niosła w każdym dniu nadzieję i przybliżała mnie do spełnienia recenzenckich marzeń.

Wiedzcie, że brakuje mi słów, żeby opisać jak bardzo jestem Wam wdzięczny.

Jesteście w moich oczach wspaniałymi aniołami.

Zawsze, gdy piszę podziękowania, w których omawiam działania wielu osób w mojej sprawie, unikam wyszczególniania każdej z nich z osobna, aby nikt nie poczuł się odrzucony ani osobiście dotknięty. Dziś jednak postanowiłem zrobić wyjątek dla jednej osoby, która ma dla mnie szczególne znaczenie. Wierzę, że nikt z Was nie poczuje się pominięty, zwłaszcza że w całym poście ogólnie wyrażam swoją wdzięczność wszystkim, którzy wspierali mnie podejmując różne działania podczas odbywającej się zrzutki.

Osobą, o której piszę jest znana polska aktorka Alina Kamińska,  Podczas nauki aktorstwa rozwinęła ona umiejętność doskonałej interpretacji ról, a przede wszystkim potrafi w pełni zrozumieć każdą swoją postać stworzoną dla niej przez scenarzystę. Takie podejście do zawodu ma kluczowe znaczenie dla rozwoju naszej kinematografii. Pani Alina potrafi wydobyć ze swoich ról pełnię emocji, co umożliwia reżyserom doskonałą pracę nad przebiegiem fabuły filmu lub serialu.

 Każdego dnia dowodzi ona także, że bez zawodowych aktorów kultura i kinematografia nie istniałyby na obecnym wysokim poziomie. To właśnie oni potrafią doskonale zagrać postaci pokazane w kolejnych wątkach na kartach scenariuszy.

Także bez reżyserów, którzy potrafią świetnie pracować i zrealizować wizje scenarzystów, wielu widzów nie mogłoby cieszyć się filmami, które przecież tak bardzo kochają. Dzięki naszym znakomitym zespołom filmowym widownia ma zatem przyjemność z oglądania wielu dzieł na ekranach kinowych i dlatego też wiele osób czuje wdzięczność wobec takich ludzi jak pani Alina, którzy podjęli się niezwykle trudnego zawodu aktora.

Odbiorcy powinni także darzyć wielkim szacunkiem scenarzystów i reżyserów, bez których kinematografia nie mogłaby istnieć, ponieważ to właśnie oni zajmują kluczowe stanowiska niezbędne do realizacji i kręcenia filmów.

Pani Alina podczas wyprawy skiturowej doznała pod szczytem Pilska nagłego pęknięcia tętniaka mózgu. W wyniku tego doszło do ciężkiego udaru krwotocznego, a jej stan był krytyczny. Mimo ogromnego bólu udało jej się zjechać do schroniska i poprosić o wezwanie ratowników GOPR. Helikopterem została bardzo szybko przetransportowana do szpitala. Dzięki temu, że lekarze podjęli się niezwykle trudnej i wielogodzinnej operacji, oraz dzięki półrocznej i ciężkiej walce o sprawność, zdrowie aktorki poprawiło się na tyle, że mogła wrócić do swojej pracy i prawie normalnej aktywności. Udało jej się zebrać potrzebne środki na rehabilitację dzięki Fundacji Votum oraz ogromnej życzliwości i wsparciu dobrych ludzi. Pani Alina w trakcie trwania mojej zrzutki, okazała się osobą o wielkim sercu i włączyła się także w moją historię.

Gdy Pani Alina przeczytała posta Fundacji Votum na mój temat, postanowiła zapoznać się z moją recenzencką twórczością, którą publikuję na swojej stronie. Po zapoznaniu się z historią o mnie i moimi tekstami, pani Alina uznała, że wykonuję rewelacyjną robotę, tworząc wspaniałe recenzje i nie poddając się ograniczeniom niepełnosprawności. Skłoniło ją to do wsparcia mnie, aby pomóc mi zdobyć jak największą ilość brakującej kwoty potrzebnej do zakupu mojego specjalistycznego komputera. Poprosiła również Fundację Votum o przekazanie mi części tych funduszy.

Gest pani Aliny początkowo wywołał u mnie pozytywne zaskoczenie. Rzadko zdarza się, aby osoba, która sama potrzebuje wsparcia była gotowa podzielić się swoimi środkami finansowymi, aby pomóc komuś innemu, kto również wymaga pomocy.

Fundacja Votum poinformowała mnie o tej wzruszającej decyzji przez telefon.

Mój nadmiar emocji, który pojawił się od razu nie pozwolił przekazać im, co naprawdę czuję i myślę. Jednak później, gdy emocje opadły, zapragnąłem podjąć w czasie rozmowy dwa konkretne działania.

Po pierwsze, powiedzieć im, że czuję wielką radość, która sprawia, że bardzo chciałem przytulić panią Alinę, ponieważ czułem, że w ten sposób najlepiej wyraziłbym swoje szczęście związane z jej cudownym gestem.

Po drugie, powiedziałem im, że czuję szczerą potrzebę, by dać jej buziaka w policzek, aby w ten sposób okazać moje wzruszenie związane z jej wspaniałomyślnością.

Niech wszyscy się dowiedzą, że pani Alina jest dla mnie uosobieniem dobra i szlachetności.

Pragnę także wyrazić moją dozgonną wdzięczność wszystkim osobom, w tym wspólnych znajomych mojego taty, które nie mogły wziąć bezpośredniego udziału w zrzutce, ale wzięły w inny sposób poprzez gest udostępnienia w mediach społecznościowych mojego posta, którego zrobiłem na swojej stronie Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa. Dzięki Wam więcej ludzi dowiadywało się o zrzutce, którą utworzyła Fundacja Votum na cel zakupu nowego specjalistycznego komputera, a to zwiększało moją szansę na uzbieranie potrzebnej kwoty. Aż łzy mi się zbierają w oczach, gdy widzę jak wspaniali i dobrzy sercem są wszyscy, którzy udostępnili go w mediach społecznościowych.

Chciałbym z całego serduszka Was wszystkich wyściskać.

 Ogromnie mnie cieszy, że zawsze mogę na Was liczyć, niezależnie od trudności, jakie niesie życie.

Dziękuję także osobom prywatnym oraz wszystkim stronom internetowym, które zdecydowały się pisać posty na temat zrzutki, bo dzięki Waszej inicjatywie cały czas mnóstwo ludzi dowiadywało się o niej, a to sprawiło, że więcej ludzi zostało uświadomionych o mojej potrzebie nabycia tego specjalistycznego komputera. Dzięki Wam ludzie zyskiwali wiedzę, że przezwyciężę część moich ograniczeń zdrowotnych poprzez sprzęt, o którym cały czas wspominam.

Wasze wsparcie udowodniło całemu światu, że szum medialny może bardzo pomóc w zmotywowaniu wielu ludzi, aby się zjednoczyli w jednym wspólnym celu.

Wiedzcie, że istnieję tylko dzięki Wam wszystkim.

Jesteście w moich oczach wspaniałymi bohaterami.

Życzę Wam, drodzy czytelnicy, miłego i spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od tego, o której porze to odczytacie.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.

Do zobaczenia wkrótce.

Autorem opracowanego tekstu jest Mateusz Morys ,czyli hobbystyczny recenzent filmowy.

Post był poprawiany przez  Dominikę Glombinautorkę strony na Facebooku Korektor Dominika Glombin. 

Niektóre fragmenty tekstu były poprawiane przez wielbicielkę starych filmów Joannę Wargocka.

Niektóre fragmenty tekstu były poprawiane przez miłośniczkę kinematografii Aleksandrę Szafran.




 



   


sobota, 7 marca 2026

Reklamowa recenzja TE LODY Nietypowe w mieście Ruda Śląska.

 Zachęcam was, czytelnicy, do lektury mojej reklamowej recenzji Lodziarni TE LODY NietypoweOdkryjecie w niej, gdzie można spróbować najlepszych lodów w Rudzie Śląskiej.

Jestem stałym klientem lodziarni TE LODY Nietypowe.

Lokal ten posiada swoją siedzibę w mieście Ruda Śląska na ulicy Fojkisa 17D.

Otwarcie godzinowe tego niezwykłego miejsca zmienia się w zależności od sezonu. W okresie letnim lokal jest czynny od godziny 12:00 do godziny 20:00, zaś w jesiennym lody można kupić od godziny 12:00 aż do godziny 19:00.

Uważam, że pomysł, aby TE LODY Nietypowe działały każdego dnia, jest wspaniałą inicjatywą. Uniwersalny godzinowy grafik odpowiada różnym grupom odbiorców.

Wiem, że brzmi to może dziwnie, ale siedząc w lodziarni i nie mając nic lepszego do roboty, podsłuchałem rozmowy kilku osób. Dlatego właśnie mogę podać oparte na prawdzie historie, dlaczego grafik pasuje różnym grupom ludzi.

 Pierwsza grupa klientów to rodzice małych dzieci. Mówili ekspedientkom, że obecne godziny otwarcia są dla nich wybawieniem. Dzięki nim mają czas, by wpaść na lody jeszcze przed pracą albo po odebraniu dzieci z przedszkola – zamiast spędzać popołudnia wyłącznie w domowym zaciszu z dzieciakami.

Druga grupa klientów to młode studenckie pary. Narzekali, że przez ciągłą presję ze strony wykładowców i stres związany z egzaminami rzadko mają głowę do randek. A gdy już znajdą chwilę, okazuje się, że wiele lokali nie pasuje do ich planu dnia.

Natomiast TE LODY Nietypowe, dzięki prostemu i elastycznemu grafikowi, stały się dla nich stałym miejscem spotkań. Codzienne otwarcie daje im pewność, że zawsze znajdą okienko na randkę.

Przemyślenia na temat nastawienia obsługi względem klientów.

Obsługa ma przemiłe nastawienie do klientów.

Wszyscy z obsługi zawsze zwracają się do każdego klienta z wielkim szacunkiem i kulturą osobistą.

Obsługa nieustannie dba o to, aby pokazywać swoje przeurocze uśmiechy, które zarażają pozytywną energią. Pracownicy chętnie doradzają, jakie smaki lodów warto skosztować.   

Przemyślenia na temat wystroju.

Wystrój wnętrza lokalu jest bardzo przytulny, a to sprawia, że to miejsce jest wspaniałe na zrelaksowanie się po ciężkim dniu.      

Przemyślenia na temat atmosfery panującej w lokalu.

Przez to, że właścicielka lodziarni, Julia Szumacher, prowadzi ją ze swoją rodziną, czuć tam rodzinną atmosferę, która zaraża wszystkich gości. To sprawia, że goście czują się częścią tej wspólnoty.

Co przyczynia się do wyjątkowego smaku lodów z firmy TE LODY Nietypowe.

Tajemnica smaku tkwi w tym, że lody tworzone są z pasją we współpracy właścicielki i jej bliskich, którzy stale udoskonalają swoje rzemiosło.

Największą satysfakcję Julii daje moment, gdy widzi, że komuś aż „uszy się trzęsą” podczas jedzenia jej lodów. Wtedy ma pewność, że spełniła wszystkie oczekiwania.

Aby klienci się nie nudzili, co jakiś czas na facebookowej stronie TE LODY Nietypowe pojawiają się nowe smaki – każdy z błyskotliwą i intrygującą nazwą.

Rzemieślnicze lody różnią się od tych z sieciówek wszystkim: oryginalnością receptur, jakością składników i naturalnością. Widać to choćby po tym, jak się roztapiają – to dowód, że nie ma w nich sztucznych ulepszaczy.

Ostatnio miałem przyjemność spróbować dwóch gałek: czekoladowej i chałwowej. Obie były intensywne, a zarazem delikatne dla podniebienia. Do tego ogromna wielkość gałek sprawia, że można długo rozkoszować się niesamowitym smakiem.  

Podsumowanie.

Odwiedzenie tego miejsca jest bardzo dobrym pomysłem. Gdy w upalne dni macie ochotę na lody i akurat jesteście w Rudzie Śląskiej – wstąpcie do omawianego lokalu. Gorąco polecam wybrać się do tej lodziarni. Jestem pewien, że po skosztowaniu lodów będziecie wracać tam częściej.

Autorem opracowanej reklamowej recenzji jest Mateusz Morys, czyli hobbystyczny recenzent filmowy.

Reklamowa recenzja była poprawiana przez Karolina Bil, Która jest autorką strony internetowej Carolinedev.pl

Niektóre fragmenty reklamowej recenzji były poprawiane przez Dominikę Glombinktóra jest autorką strony na Facebooku Korektor Dominika Glombin. 

Niektóre fragmenty reklamowej recenzji były poprawiane, przez wielbicielkę starych filmów Joannę Wargocka.

Niektóre fragmenty reklamowej recenzji były poprawiane, przez miłośniczkę kinematografii Aleksandrę Szafran.

Autorką zdjęć wykorzystanych w publikacji jest pani  Hanna Wierzbicka, która prowadzi stronę na Facebooku pod nazwą „Fotografka Hanna Wierzbicka”.