poniedziałek, 29 grudnia 2025

Pojawił się w Internecie wywiad udzielony przez Mateusza Morysa, czyli niezwykłego recenzenta filmowego pochodzącego z miasta Świętochłowice, dziennikarzowi Arkadiuszowi Szymczakowi, pracującego dla Ślązag.

 

 

Zachęcam Was, drodzy czytelnicy, do sięgnięcia po lekturę mojego posta. Podzielę się w nim swoimi uczuciami i wrażeniami względem wywiadu, jakiego udzieliłem portalowi Ślązag. Gdy przeczytacie cały post to będziecie mogli dowiedzieć się, gdzie możecie przeczytać cały wywiad, jakiego udzieliłem.

Witam wszystkich odwiedzających, moją stronę.

Bardzo chciałbym się z wami, kochani Czytelnicy podzielić niezwykłą rewelacją, która wydarzyła się w moim życiu. Mianowicie, ku mojemu wielkiemu pozytywnemu zdziwieniu w poniedziałek 17 listopada 2025 roku napisał do mojej dawnej strony na Facebooku o nazwie „Blog Recenzenta Mateusza Morysa” dziennikarz Pan Arkadiusz Szymczak, który pracuje dla portalu informacyjnego Ślązag.

W swojej wiadomości na Messengerze powiedział mi, że pracuje dla portalu o charakterze gazety prasowej o nazwie Ślązag. Po chwili dodał, że moja historia zawarta w biografii jest niezwykle interesująca i poruszająca nawet najtwardsze serce. Był nią tak oczarowany, że odczuwał silne pragnienie, aby opowiedzieć o mnie, przeprowadzając ze mną wywiad. Następnie zadał mi pytanie, czy chciałbym udzielić mu krótkiego wywiadu.

Poczułem ogromniaste szczęście, gdy dowiedziałem się, że ktoś z prasy zainteresował się treścią mojej biografii i na Messengerze pochwalił mnie ze wszystkich możliwych sposobów. Następnie, gdy na spokojnie przesłuchałem za pośrednictwem mojego programu do czytania na głos treści w cyfrowym świecie wszystkie pochwały odnośnie mojej biografii kierowane w moją stronę to natychmiastowo poczułem głębokie wzruszenie zalewające łzami moje oczy oraz zrozumiałem, że mogę mieć już pewność, że wszystko robię doskonale tworząc swoje teksty, skoro dziennikarz dostrzegł piękno w moim tworze tekstowym.

Poczułem się niezwykle poruszony, ponieważ rzadko zdarza się, aby szarzy ludzie, do których się zaliczam, zyskiwali zainteresowanie ze strony mediów. Następnie ogarnął mnie wielki zaszczyt, wynikający z faktu, że niecodziennie dostaje się zaproszenie do udziału w wywiadzie w takim wyjątkowym portalu o charakterze wiadomości prasowych. jakim bez wszelkiego wątpienia jest Ślązag.

Przez dłuższy czas starałem się zrozumieć i opanować wszystkie moje emocje, które wszem i wobec mnie ogarniały. Gdy w końcu udało mi się zapanować nad sobą i swoimi uczuciami, poświęciłem dłuższą chwilę na uporządkowanie myśli, ponieważ czułem się oszołomiony tą niezwykłą propozycją. Później podjąłem działanie odpisania mu na wiadomość, w której napisałem, że jak najbardziej jestem zainteresowany, ale muszę wysłuchać przez tradycyjną rozmowę telefoniczną więcej szczegółów, żeby wiedzieć na pewno, czy się podejmę tego szczególnego zadania.

W rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że pan Arkadiusz przyjechałby w odwiedziny do mnie do domu, a następnie przy herbatce i dobrym ciasteczku zadawał mi pytania, które dużo wcześniej wysłałby mi na maila podanego na mojej stronie nazwanej przeze mnie jako Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa.

Po wysłuchaniu jego wypowiedzi telefonicznej natychmiastowo Uznałem, że jest osobą godną zaufania a następnie zgodziłem się udzielić wywiadu.

We wtorek 2 grudnia 2025 roku przyjechał do mojego domu pan Arkadiusz, aby mogła odbyć się wspomniana rozmowa. Pan Arkadiusz w trakcie wywiadu wykazał wyrozumiałość, że musi dłużej poczekać na odpowiedź, bo ja muszę sobie poprzypominać różne fakty w ramach odpowiedzi, które wcześniej sobie głosowo napisałem, bowiem mam problemy z przetwarzaniem informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej. przez moją podstawową chorobę, czyli melanozę skórno - nerwową. Dał mi tyle czasu, ile potrzebuję, abym mógł bezproblemowo odpowiedzieć na wszystkie ważne dla niego pytania.

Poczułem wielką radość dostrzegając, że pan Arkadiusz okazał się osobą bardzo cierpliwą, która posiada także dużą wyrozumiałość do drugiego człowieka.

Poczułem ogromne wzruszenie, gdy zauważyłem, że pan Arkadiusz ma prawdziwie empatyczne podejście do innych ludzi, co pozwala mu głęboko odczuwać emocje i potrzeby swojego rozmówcy. W trakcie rozmowy olśnił mnie swoim talentem dziennikarskim i zaimponował mi w sposób, którego kompletnie się nie spodziewałem. Nie śmiałem śnić, że ktoś z prasy okaże mi nie tylko zainteresowanie, ale również pełny wymiar zrozumienia. Zamiast opierać się na plotkach krążących wśród ludzi na Facebooku, pragnął poznać z pierwszej ręki wszystkie szczegóły mojej rzeczywistości. Jego pytania były niezwykle szczegółowe i starannie przemyślane, co sprawiło, że z przyjemnością odpowiadałem na każde z nich, a także w pełni zrozumiałem prawdziwe pozytywne intencje dziennikarza.

Rozmowa z nim była dla mnie niezwykle satysfakcjonująca, ponieważ zachwycił mnie swoją obecnością zarówno umysłem, jak i duchem. Oprócz uważnego słuchania moich wypowiedzi, reagował na nie w sposób, który świadczył o jego szczerym pragnieniu nawiązania dobrego graniczącego z przyjaźnią kontaktu ze mną.

Co więcej, odczuwałem nieustanną radość, mając wrażenie, że jego pytania nie były jedynie mechanicznym odczytywaniem z kartki. To niezwykle cenne, ponieważ świadczy o jego talencie do prowadzenia rozmowy na najwyższym poziomie. Jego zaangażowanie dowodzi ogromnego szacunku do rozmówcy. Mówił w sposób naturalny, dostosowując ton do charakteru i energii emocjonalnej swojego rozmówcy, co świadczy o wielkiej jego dbałości o dynamikę rozmowy.

Czułem ogromne zadowolenie, widząc, że pan Arkadiusz jest osobą niezwykle uprzejmą przy każdej sytuacji. Jego wypowiedzi miały spokojny przyjemny do słuchania ton, a sposób, w jaki się wyrażał, sprawiał wrażenie, że jest on osobą powściągliwą. Jego umysł był pełen fantastycznych myśli, które zarażały mnie pozytywną energią. Imponuje mi to do dzisiaj. Wspaniale było dostrzec, że ma wielki porządek w swoich myślach, co pozwoliło mi w pełni zrozumieć przekaz każdej jego wypowiedzi. Często się uśmiechał, co zarażało jego pełnym pozytywnym nastawieniem do mnie. Witał mnie z autentyczną radością w głosie. Interesował się moim samopoczuciem, pamiętał o ważnych dla mnie szczegółach z mojego życia. Przebywanie w jego towarzystwie było kojące oraz dawało poczucie akceptacji i braku oceniania.

Czułem olbrzymi podziw dla prawdziwego przygotowania pana Arkadiusza, ponieważ w jego wypowiedziach wyraźnie dało się odczuć, że pragnie on uzyskać odpowiedzi oparte na autentycznych informacjach, które ukazują moją realną rzeczywistość w naszej rozmowie zawartej w pisemnym wywiadzie. Wzruszyłem się, gdy dowiedziałem się, że nie tylko skupi się na mojej pasji recenzenckiej, ale także pozwoli mi ukazać głębię mojej osobowości. Jego profesjonalizm w prowadzeniu nieszablonowej, inteligentnej dyskusji zachwycił mnie, ponieważ umożliwił mi pełne wyrażenie siebie, dzięki temu każdy z moich odbiorców mógł mnie lepiej zrozumieć.  A to umożliwiło nam ukazanie dokładne mojej miłości do starego kina, które jest dla mnie istotnym sposobem wyrażania własnej tożsamości.  Ten cudowny dziennikarz ukazał w swoim tekście, że dla mnie w swoich publikacjach ważne jest stawianie czytelników na piedestał. To podejście pozwala mi traktować potrzeby moich odbiorców jako fundament udanego tekstu.

Był to pierwszy wywiad, który udzielałem komuś z prasy.  Uważam, że wypadłem w nim bardzo naturalnie. Myślę, że ta naturalność była spowodowana tym, że pan Arkadiusz zadbał o sympatyczną atmosferę, która pomaga drugiej osobie poczuć się komfortowo.  Uważam, że moja swoboda wypowiedzi była też uwarunkowana tym, że pan Arkadiusz słuchał ze zrozumieniem wszystkiego co do niego mówiłem i potrafił swoje pytania zrównoważyć na tyle żebym nie poczuł się nimi przytłoczony.

Bardzo dziękuję panu Arkadiuszowi za poświęcony czas na przeprowadzenie ze mną tego wywiadu.  Serdecznie mu dziękuję za wykazanie wyrozumiałości do moich problemów zdrowotnych w tym ograniczeń spowodowanych zaburzeniami neurologicznymi.

 Jestem wdzięczny panu Arkadiuszowi za możliwość opowiedzenia mojej historii w trakcie wywiadu, za szanse opowiedzenia o mojej pasji do prowadzenia moich stron internetowych, na których dzielę się swoimi publikacjami autorskich retro recenzji filmów z nurtu klasyki kina.

W czwartek 25 grudnia 2025 roku ukazał się na oficjalnej stronie portalu informacyjnego Ślązag artykuł na mój temat. Tam możecie przeczytać cały wywiad, którego miałem przyjemność udzielić panu Arkadiuszowi.

Jeśli wywiad, którego udzielałem Wam czytelnicy się spodoba to bardzo Was proszę udostępnijcie go swoim znajomym dalej za pomocą linku podanego na końcu postu z krótką informacją, że osoba, której twórczość lubicie udzieliła wywiadu, który być może ich zainteresuje. To zwiększy moją szansę na lepszy rozwój mojej strony Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa, bo zdobędę dodatkowe nowe wyświetlenia, które pomogą mi dotrzeć do jeszcze większej liczby nowych odbiorców zainteresowanych moją twórczością.

Bardzo dziękuję całej redakcji portalu informacyjnego Ślązag za danie mi szansy zaistnienia jako hobbystyczny recenzent filmowy. Dziękuję Wam za możliwość udzielenia jednemu z Waszych dziennikarzy wywiadu. Dzięki Waszej inicjatywie mnóstwo ludzi dowiedziało się o mojej działalności recenzenckiej, a to sprawiło, że moja strona zyskała mnóstwo nowych wyświetleń, które przyczyniają się na lepszy rozwój mojej strony, bo docieram do jeszcze większej liczby odbiorców. Tych potencjalnie nowych odbiorców, którzy zainteresują się moją recenzencką twórczością po przeczytaniu wywiadu zapraszam do śledzenia całej mojej strony.

Życzę Wam, drodzy czytelnicy, miłego i spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od tego, kiedy to przeczytacie.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

Do zobaczenia wkrótce.

Na koniec załączam linka prowadzącego do wywiadu, którego udzieliłem Portalowi Ślązag: https://www.slazag.pl/mateusz-morys-ze-swietochlowic-nie-umie-czytac-ani-pisac-a-prowadzi-bloga-z-recenzjami-filmowymi

Autorem opracowanego posta jest Mateusz Morys, czyli hobbystyczny recenzent retro filmowy.

Post został przenikliwie poprawiony przez Dominikę Agnieszkę Glombin, która jest moim osobistym korektorem i autorką własnej strony internetowej Czarodziejka Korekt Tekstów Dominika Glombin”.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez wielbicielkę starych filmów Joannę Wargocka.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę kinematografii Aleksandrę Szafran.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Patrycję Antkowiak.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę kina Martynę Ejchelkraut.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez pasjonata podróży po świecie Pawła Wiszniuka.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Mariannę Czaboćko.

Niektóre fragmenty postu zostały poprawione przez Marka Kamińskiego ,właściciela strony na Facebooku Nocny Marek.

Autorem nagłówka na plakacie jest Portal Ślązag.

Autorem plakatu jest Portal Ślązag.

Autorką zdjęcia na plakacie jest Hanna Wierzbicka, która prowadzi stronę na Facebooku o nazwie Fotografka Hanna Wierzbicka.

Autorką zaprojektowanego logo mojej strony zaprojektowanego specjalnie do celów marketingowych jest niezwykle utalentowana graficzka Karolina Bil, która jest również właścicielką strony internetowej Carolinedev.pl.



sobota, 20 grudnia 2025

Retro recenzent filmowy Mateusz Morys prosi o szczególną pomoc swoich czytelników.

 

Uprzejmie Was proszę, drodzy czytelnicy abyście przeczytali cały ten post, dlatego że życie postanowiło postawić mnie w trudnym momencie, który zmusił mnie do poproszenia Was o szczególne wsparcie mojej osoby. Szczegóły ujawnię tekście niżej.

Witam wszystkich odwiedzających, moją stronę.

Chciałbym was powiadomić O bardzo ważnym wydarzeniu dziejącym się w moim życiu.

Fundacja Votumktórej jestem podopiecznym od wielu lat, wyraziła chęć udzielenia mi niespodziewanej pomocy. Aby to osiągnąć zespół pracowników Fundacji Votum utworzył zbiórkę na platformie zrzutka.plCelem tej akcji jest zebranie ogromniastych funduszy potrzebnych mi do posiadania możliwości zakupienia nowego bardzo specjalistycznego stacjonarnego komputera

Wiedzcie, że ten nowy specjalistyczny sprzęt jest mi niezbędny do mojego codziennego życia, abym mógł dalej się rozwijać. Przez swoją rzadką chorobę melanozę skórno - nerwową, nie potrafię samodzielnie czytać ani pisać, więc aby w cyfrowym świecie móc czytać i pisać muszę wykorzystywać dwa specjalistyczne oprogramowania dla osób niewidomych. Działają one w następujący sposób: wyręczają mnie w tych czynnościach, które przed chwilą wymieniłem i pomagają mi za ich pośrednictwem robić to w świecie wirtualnym.

Chciałbym napomknąć, że jestem jednym z zaledwie 100 przypadków tej choroby opisanych w latach 1861-2000, a także jedynym, który żyje najdłużej z tym schorzeniem. Jest to swego rodzaju cud, ponieważ większość z opisanych osób przeżywała od roku do 21 lat, a mi udało się dożyć 25 lat. Czuję ogromne szczęście, że udało mi się przeżyć wszystkich z moją chorobą i żywię nadzieję, że los pozwoli mi przeżyć na tym świecie jeszcze więcej czasu. Mój ojciec samotnie mnie wychowuje, ponieważ moja matka opuściła nas, gdy byłem mały.

Mój obecny sprzęt, na którym zainstalowane jest specjalistyczne oprogramowanie dla osób niewidomych, ma już ponad dziesięć lat, przez co wewnątrz siebie ma już przestarzałe elementy, a to niestety sprawia, że moje dwa specjalistyczne oprogramowania dla osób niewidomych przestają coraz częściej poprawnie funkcjonować. To utrudnia mi wykonywanie wielu potrzebnych w moim rozwoju czynności. a wtedy ja nie mam możliwości zrobienia niczego samodzielnie względem wykonywania podstawowych rzeczy.

Używanie programu przeznaczonego do głosowego pisania jest mi też bardzo potrzebne do realizacji mojej pasji, która jest dla mnie siłą napędową do walki z moją chorobą. Ta pasja polega na tworzeniu publicystycznych materiałów o charakterze retro recenzji filmów aktorskich z nurtu klasyki kina.

Jak obydwa oprogramowania się zawieszą to nie mam także możliwości samodzielnego obsługiwania mojej strony, którą w przypływie genialnie prostego pomysłu nazwałem Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa. A wtedy, gdy nie mam dostępu do działających programów czuję się bezsilny.

Gdy moje oprogramowanie do głosowego pisania się zawiesza to przekłada się wtedy na niemożność w komunikacji z przyjaciółmi, ponieważ nie mam możliwości napisania do nich wiadomości e-mail. Moi znajomi mieszkają na drugim końcu Polski, więc nie mam możliwości w momencie, gdy te oprogramowanie się wyłącza umówienia się z nimi na rozmowę osobistą.  Nadmienię, że tych przyjaciół poznałem dzięki tym oprogramowaniom, bo mogłem uczestniczyć w postach dyskusyjnych na grupach na Facebooku.

W momencie, gdy dzieje się zawieszenie mojego oprogramowania do głosowego pisania nie mam także możliwości wykonywania mojej pracy zarobkowej. Jak mój program do głosowego pisania się zawiesi to nie mogę nic napisać dla mojej pracy przez kilkanaście godzin, a to wywołuje u mnie olbrzymią frustrację.

Moje drugie oprogramowanie, które wyręcza mnie w czytaniu coraz częściej się zawiesza, a to sprawia, że nie mogę sam obsłużyć skrzynki mailowej i wiele narzędzi Google niezbędnych mi do wykonywania pracy zarobkowej. Muszę móc przeczytać, aby poznać treść pozwalającą mi sterować tymi narzędziami, a gdy program wysiada to muszę prosić swojego tatę o niezbędną pomoc. Przez te częste zawieszanie się czuję się zależny od miłosierdzia mojego taty. Czuję potrzebę bycia niezależnym sferze komputerowej od ojca.

Dlatego zdecydowałem się powiadomić was, moje drogie dobre duszyczki o tej zrzutce, bo liczę, że znajdą się wśród moich czytelników ludzie dobrej woli, którzy zechcą wspomóc mnie w zbieraniu potrzebnej kwoty. Zwłaszcza że sam nie dam rady zdobyć Tych olbrzymich środków finansowych.

Kwota, która jest konieczna do zebrania obejmuje dokładnie 13 000 zł. Przede mną długa droga, zanim uda mi się uzbierać całą potrzebną kwotę na możliwość zakupu tego specjalistycznego komputera, ale wierzę, że jeśli każdy z Was, moi drodzy Czytelnicy udzieli wsparcia poprzez inicjatywę wzięcia udziału w zrzutce wpłacając na przykład chociaż kwotę 50 zł to bardzo szybko uda mi się zakończyć tą akcję Niesamowicie wielkim sukcesem.

Każda złotówka jest dla mnie ważna, żeby uzbierać odpowiednią kwotę. Wasz wkład jest dla mnie czymś więcej niż tylko wsparciem finansowym. To dowód na to, że moje marzenia i pragnienia, związane z dążeniem do pełnej samodzielności w świecie cyfrowym, są ważne dla wszystkich, którzy czytają moje treści. Ten gest daje mi także poczucie, że nie jestem zostawiony sam na tej drodze.

Mnóstwo ludzi wierzy w cuda, ja jednak wierzę w ludzi. Wierzę, że gdy wiele osób połączy siły w wspólnym celu, mogą pomóc jednostce osiągnąć to, czego sama nie jest w stanie zrealizować. Taką wiarę pokładam w Was, drodzy czytelnicy.

Wiedzcie, że będę mógł istnieć tylko dzięki waszym działaniom.

Miejcie świadomość, że będę mógł dalej poprawnie się rozwijać tylko dzięki Waszej inicjatywie.

Chciałbym Was poinformować, że będę mógł kreaować moje teksty na bloga tylko dzięki Waszej dobroci.

A ci z Was, moi Czytelnicy, którzy finansowo nie mogą wziąć udziału to proszę o udostępnienie posta Fundacji Votum na Facebooku. Pomoże to w zwiększeniu szansy na ogólne uświadomienie ludzi o tej sprawie.

Ponadto, ten gest pozwoli Wam udowodnić całemu światu, że rozgłos medialny może realnie bardzo pomóc w zmotywowaniu wielu obcych sobie ludzi, aby się zjednoczyli we wspólnym celu.

Za każdy udział w zbiórce będę Wam dozgonnie wdzięczny.

Pamiętajcie, że każda osoba, która podejmie działania, o których piszę w tym poście będzie w moich oczach niezwykłym bohaterem.

Serdecznie dziękuję Fundacji Votum za utworzenie dla mnie zrzutki na nowy specjalistyczny stacjonarny komputer. Miło widzieć, że zawsze można na nich liczyć, gdy w życiu robi się trudniej.

Pragnę serdecznie podziękować Fundacji Votum za zbieranie dla mnie 1,5% zwrotu z podatku. Dzięki ich inicjatywie udaje się regularnie gromadzić środki na rehabilitację, co jest dla mnie niezwykle cenne. Fundacja Votum jest dla mnie jedyną szansą na to, bym mógł zdobyć to, czego tak bardzo potrzebuję. Osoby pracujące w Fundacji Votum są w moich oczach prawdziwymi altruistami.

Na koniec załączam linka do zrzutki, którą utworzyła dla mnie Fundacji Votum: 

https://zrzutka.pl/ke93br#links

Tutaj załączam link do posta na stronie Fundacji Votum na Facebooku, w której znajdziecie piękną treść opracowaną przez samą Fundację na mój temat:

https://fb.watch/E7pwTkbfzL/

Życzę Wam, drodzy czytelnicy, miłego i spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od tego, kiedy to przeczytacie.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

Do zobaczenia wkrótce.

Autorem opracowanego posta jest Mateusz Morys, czyli hobbystyczny retro recenzent filmowy.

Post był poprawiany przez Dominikę Glombin, która jest autorką strony na Facebooku Korektor Dominika Glombin.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez wielbicielkę starych filmów Joannę Wargocka.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę kinematografii Aleksandrę Szafran.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Patrycję Antkowiak.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę kina Martynę Ejchelkraut.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez pasjonata podróży po świecie Pawła Wiszniuka.

Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Mariannę Czaboćko.

Niektóre fragmenty postu zostały poprawione przez Marka Kamińskiego ,właściciela strony na Facebooku Nocny Marek.

Autorką zaprojektowanego logo mojej strony zaprojektowanego specjalnie do celów marketingowych jest niezwykle utalentowana graficzka Karolina Bil, która jest również właścicielką strony internetowej Carolinedev.pl.