Zachęcam Was drodzy czytelnicy do lektury mojego najnowszego posta. Dowiecie się w nim jakie doznania emocjonalne przeżywałem podczas odbywania się w moim życiu niezwykłego wydarzenia, jakim był bez wątpienia przeprowadzony ze mną fotoreportaż. Ponadto, informuję Was wszystkich, gdzie będziecie mogli znaleźć cały fotoreportaż na mój temat.
Witam wszystkich odwiedzających moją stronę.
Chciałbym się z Wami, drodzy Czytelnicy podzielić wspaniałą wieścią, która wydarzyła się w moim życiu. Mianowicie, ku mojej olbrzymiej radości w poniedziałek 3 listopada 2025 roku napisała do mojej dawnej strony na Facebooku o nazwie „Blog Recenzenta Mateusza Morysa” pani fotograf Hanna Wierzbicka, Pochodzi ona z miasta Pyskowice i prowadzi stronę „Fotografka Hanna Wierzbicka” na Facebooku.
W wiadomości do mnie zadała pytanie czy byłbym zainteresowany stać się gwiazdą jej fotoreportażu. Po czym dodała, że jakbym był na tak to przyjechałaby do mnie bezpośrednio do domu i sfotografowałaby całą moją rzeczywistość. Miałoby to na celu, aby jak najlepiej przedstawić to z czym się zmagam na co dzień ze szczególnym uwzględnieniem pasji pisania retro recenzji filmów.
Błyskawicznie napisałem, że czuję się zaszczycony tą niezwykłą propozycją. W końcu niecodziennie dostaje się taką szansę, a następnie dodałem z ekscytacją, że jestem jak najbardziej zainteresowany. Później umówiliśmy się na rozmowę telefoniczną w trakcie której ustaliliśmy konkretny termin oraz medium, na którym powinien się ukazać ten fotoreportaż.
W czwartek 13 listopada 2025 roku pani Hanna, przyjechała do mnie do domu, aby zrobić mi sesję zdjęciową, Żeby zdobyć materiały do stworzenia fotoreportażu na mój temat.
Gdy już zgromadziła dużą ilość odpowiednich fotografii to zdjęcia przesłała razem z opisem na skrzynkę mailową do strony internetowej Photojournalists’ Magazine.
Pracownicy Photojournalists’ Magazine. odpisali jej, że są zainteresowani i prosili by ją o moją oficjalną zgodę na publikację.
Pani fotograf Hania napisała im, że zdobędzie ją jak najszybciej będzie to możliwe.
W trakcie wyczekiwania wiadomości od pracowników Photojournalists’ Magazine. Pani fotograf Hanna, która jest niezależnym twórcą napisała do mnie maila z zapytaniem, czy nie będę miał nic przeciwko jeśli strona internetowa Photojournalists’ Magazine. zechce opublikować u siebie jej fotoreportaż na mój temat.
Na początku czułem ogromne zaskoczenie, bo kompletnie nie spodziewałem się, że tak Prestiżowe pismo zechce publikować zdjęcia, na których widnieje moja osoba, zwłaszcza że ja jestem zwykłym człowieczkiem, a w tym magazynie zazwyczaj są gwiazdy osoby typu politycy, influenserzy lub sławy z branży filmowej.
Więc nie wiedziałem przez dłuższą chwilę co odpowiedzieć, lecz gdy udało mi się opanować wszystkie emocje to zdecydowałem się powiedzieć jej, że czuję zaszczyt i oczywiście z wielką radością zgadzam się na publikację fotografii z moim wizerunkiem w takim prestiżowym piśmie.
Gdy minęło kilka dni Pracownicy Photojournalists’ Magazine odpisali jej na wcześniejszą zgodę, że podjęli działanie przetłumaczenia jej tekstu napisanego w języku polskim na język angielski o mojej osobie.
A w kolejnym etapie wszystkie zdjęcia, które przesłała opublikowali razem z przetłumaczonym opisem.
Na stronie internetowej Photojournalists’ Magazine , w piątek 12 grudnia 2025 roku opublikowano cyfrową wersję drugiego numeru tej gazetki.
Tam będziecie mogli przeczytać tekst przedstawiający fotoreportaż autorstwa Fotograf Hani Wierzbickiej w języku angielskim. Dodatkowo będziecie mieli możliwość przejrzenia wszystkich fotografii opublikowanych w Photojournalists’ Magazine , których autorką również jest pani fotograf Pani Hania, której zdjęcia znajdują się na stronach od 124 do 155.
Lecz dla tej części z Was czytelnicy, która podobnie jak ja nie rozumie języka angielskiego, publikuję za zgodą pani Hanny jej oryginalny tekst na mój temat w języku polskim oraz również za jej zgodą załączam zrzuty z ekranu fotoreportażu jej autorstwa na mój temat. Oba wspomniane aspekty będziecie mogli znaleźć pod koniec tekstu.
Teraz chciałbym powiedzieć Wam jakie wrażenia emocjonalne odczuwałem podczas czytania oryginalnego tekstu pani Hani oraz oglądając jej zdjęcia z moim wizerunkiem w roli głównej.
Czułem olbrzymią radość, gdy przeczytałem, że pani Hania opisała, w jaki sposób, pomimo braku umiejętności czytania i pisania, tworzę treści na Moją ukochanej strony.
Wzruszyłem się ogromnie, gdy dostrzegłem, że uwzględniła także moje inne pasje, które są dla mnie bardzo ważne. Czułem więcej niż wielką błogość, gdy przeczytałem, że w swoim opisie przedstawiła również moją codzienność, która jest pochłonięta wieloma trudnymi wyzwaniami.
Serdecznie dziękuję pani Hani za poświęcony czas na przeprowadzenie ze mną tego fotoreportażu oraz za cierpliwość wobec moich trudności spowodowanych chorobą i ograniczeniami technologicznymi.
Po raz pierwszy w moim życiu wystąpiłem jako osoba publiczna w reportażu fotograficznym. Patrząc na zdjęcia, uważam, że wypadłem bardzo autentycznie. Jestem wdzięczny Pani Hani za szansę pokazania swojego prawdziwego oblicza w jej fotoreportażu.
Serdecznie dziękuję Pani Hani za poświęcony czas na przeprowadzenie ze mną tego reportażu oraz za cierpliwość wobec moich trudności spowodowanych chorobą i ograniczeniami technologicznymi.
Czuję również ogromną wdzięczność wobec wszystkich pracowników Photojournalists’ Magazine, ponieważ to dzięki ich inicjatywie ten reportaż został opublikowany w ich cyfrowym czasopiśmie. Dzięki temu wielgachne grono ludzi mogło dowiedzieć się, jaką osobą jestem, czytając publikowany fotoreportaż. Bardzo dziękuję całej ekipie prasowej za to duże wyróżnienie.
Tytuł fotoreportażu „Słońce w cieniu – historia Mateusza Morysa”
„Mateusz to młody mężczyzna, który żyje z melanozą skórno-nerwową — jedną z najrzadszych nieuleczalnych chorób na świecie.”
„Jest najdłużej żyjącą osobą z tym schorzeniem.”
„Choroba sprawiła, że Mateusz nie może samodzielnie czytać ani pisać, dlatego korzysta ze specjalistycznego oprogramowania, które pomaga mu komunikować się i tworzyć treści.”
„Mateusz kocha film.”
„Kino jest centrum jego świata — prowadzi własnego bloga, na którym publikuje recenzje filmowe.”
„Każdy tekst tworzy z niezwykłą dokładnością i sercem, nawet jeśli jedna recenzja powstaje tygodniami.”
„Poza filmami uwielbia też popkulturę, kolekcjonuje figurki z „Ben 10”, komiksy i współpracuje z fundacją wspierającą osoby z niepełnosprawnościami.”
„Chłopak mieszka z ojcem, panem Krzysztofem w Świętochłowicach.”
„Ich codzienność jest pełna wyzwań, zadań do wykonania i pasji.”
„Wygląda na to, że po ojcu odziedziczył siłę i ciepło.”
„Bo Mateusz jest jak słońce, którego musi unikać (może wychodzić jedynie zimą lub w pochmurne dni żywy, jasny, inspirujący.”
Na koniec załączam linka do całego magazynu, w którym oprócz fotoreportażu z moim udziałem będziecie mogli poznać też inne fascynujące opowieści zawarte w innych foto materiałach. https://photojournalistsmagazine.press/issue-02/
Życzę Wam, drodzy czytelnicy, miłego i spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od tego, kiedy to przeczytacie.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!
Do zobaczenia wkrótce.
Autorem opracowanego posta jest Mateusz Morys.
Post był poprawiany przez Dominikę Glombin, autorkę strony na Facebooku Korektor Dominika Glombin.
Autorką zdjęć jest Hanna Wierzbicka.
Autorką tekstu w fotoreportażu jest Hanna Wierzbicka.
Fotoreportaż został opublikowany przez Photojournalists’ Magazine.








Mateusz, dziękuję za możliwość pokazania Twojej historii! Działamy dalej!
OdpowiedzUsuń