Zachęcam
Was, drodzy czytelnicy, do sięgnięcia po lekturę mojego posta. Podzielę się w
nim swoimi uczuciami i wrażeniami względem wywiadu, jakiego udzieliłem
portalowi Ślązag. Gdy przeczytacie cały post to będziecie mogli dowiedzieć się,
gdzie możecie przeczytać cały wywiad, jakiego udzieliłem.
Witam
wszystkich odwiedzających, moją stronę.
Bardzo
chciałbym się z wami, kochani Czytelnicy podzielić niezwykłą rewelacją, która
wydarzyła się w moim życiu. Mianowicie, ku mojemu wielkiemu pozytywnemu
zdziwieniu w poniedziałek 17 listopada 2025 roku napisał na mojej dawnej strony na Facebooku o nazwie Blog Recenzenta Mateusza Morysa dziennikarz Pan Arkadiusz
Szymczak, który pracuje dla portalu informacyjnego Ślązag.
W
swojej wiadomości na Messengerze powiedział mi, że pracuje dla portalu o
charakterze gazety prasowej o nazwie Ślązag. Po chwili dodał, że moja historia zawarta w biografii jest niezwykle interesująca i poruszająca nawet najtwardsze
serce. Był nią tak oczarowany, że odczuwał silne pragnienie, aby opowiedzieć o
mnie, przeprowadzając ze mną wywiad. Następnie zadał mi pytanie, czy chciałbym
udzielić mu krótkiego wywiadu.
Poczułem
ogromniaste szczęście, gdy dowiedziałem się, że ktoś z prasy zainteresował się
treścią mojej biografii i na Messengerze pochwalił mnie ze wszystkich możliwych
sposobów. Następnie, gdy na spokojnie przesłuchałem za pośrednictwem mojego
programu do czytania na głos treści w cyfrowym świecie wszystkie pochwały
odnośnie mojej biografii kierowane w moją stronę to natychmiastowo poczułem
głębokie wzruszenie zalewające łzami moje oczy oraz zrozumiałem, że mogę mieć
już pewność, że wszystko robię doskonale tworząc swoje teksty, skoro dziennikarz pan Arkadiusz dostrzegł piękno w moim tworze tekstowym.
Poczułem
się niezwykle poruszony, ponieważ rzadko zdarza się, aby szarzy ludzie, do
których się zaliczam, zyskiwali zainteresowanie ze strony mediów. Następnie
ogarnął mnie wielki zaszczyt, wynikający z faktu, że niecodziennie dostaje się
zaproszenie do udziału w wywiadzie w takim wyjątkowym portalu o charakterze
wiadomości prasowych. jakim bez wszelkiego wątpienia jest Ślązag.
Przez
dłuższy czas starałem się zrozumieć i opanować wszystkie moje emocje, które
wszem i wobec mnie ogarniały. Gdy w końcu udało mi się zapanować nad sobą i
swoimi uczuciami, poświęciłem dłuższą chwilę na uporządkowanie myśli, ponieważ
czułem się oszołomiony tą niezwykłą propozycją. Później podjąłem działanie
odpisania mu na wiadomość, w której napisałem, że jak najbardziej jestem
zainteresowany, ale muszę wysłuchać przez tradycyjną rozmowę telefoniczną więcej szczegółów, żeby wiedzieć na pewno, czy się podejmę tego szczególnego
zadania.
W rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że dziennikarz pan Arkadiusz przyjechałby w
odwiedziny do mnie do domu, a następnie przy herbatce i dobrym ciasteczku
zadawał mi pytania, które dużo wcześniej wysłałby mi na maila podanego na mojej
stronie nazwanej przeze mnie jako Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa.
Po
wysłuchaniu jego wypowiedzi telefonicznej natychmiastowo Uznałem, że jest osobą
godną zaufania a następnie zgodziłem się udzielić wywiadu.
We
wtorek 2 grudnia 2025 roku przyjechał do mojego domu dziennikarz pan Arkadiusz, aby mogła
odbyć się wspomniana rozmowa. Dziennikarz pan Arkadiusz w trakcie wywiadu wykazał
wyrozumiałość, że musi dłużej poczekać na odpowiedź, bo ja muszę sobie
poprzypominać różne fakty, w ramach odpowiedzi, które wcześniej sobie głosowo
napisałem, bowiem mam problemy z przetwarzaniem informacji z pamięci
krótkotrwałej do długotrwałej. przez moją podstawową chorobę, czyli melanozę
skórno - nerwową. Dał mi tyle czasu, ile potrzebuję, abym mógł bezproblemowo
odpowiedzieć na wszystkie ważne dla niego pytania.
Poczułem
wielką radość dostrzegając, że dziennikarz pan Arkadiusz okazał się osobą bardzo cierpliwą,
która posiada także dużą wyrozumiałość do drugiego człowieka.
Poczułem
ogromne wzruszenie, gdy zauważyłem, że dziennikarz pan Arkadiusz ma prawdziwie empatyczne
podejście do innych ludzi, co pozwala mu głęboko odczuwać emocje i potrzeby
swojego rozmówcy. W trakcie rozmowy olśnił mnie swoim talentem dziennikarskim i
zaimponował mi w sposób, którego kompletnie się nie spodziewałem. Nie śmiałem
śnić, że ktoś z prasy okaże mi nie tylko zainteresowanie, ale również pełny
wymiar zrozumienia. Zamiast opierać się na plotkach krążących wśród ludzi na Facebooku, pragnął poznać z pierwszej ręki wszystkie szczegóły mojej
rzeczywistości. Jego pytania były niezwykle szczegółowe i starannie
przemyślane, co sprawiło, że z przyjemnością odpowiadałem na każde z nich, a
także w pełni zrozumiałem prawdziwe pozytywne intencje dziennikarza.
Rozmowa
z nim była dla mnie niezwykle satysfakcjonująca, ponieważ zachwycił mnie swoją
obecnością zarówno umysłem, jak i duchem. Oprócz uważnego słuchania moich
wypowiedzi, reagował na nie w sposób, który świadczył o jego szczerym
pragnieniu nawiązania dobrego graniczącego z przyjaźnią kontaktu ze mną.
Co
więcej, odczuwałem nieustanną radość, mając wrażenie, że jego pytania nie były
jedynie mechanicznym odczytywaniem z kartki. To niezwykle cenne, ponieważ
świadczy o jego talencie do prowadzenia rozmowy na najwyższym poziomie. Jego
zaangażowanie dowodzi ogromnego szacunku do rozmówcy. Mówił w sposób naturalny,
dostosowując ton do charakteru i energii emocjonalnej swojego rozmówcy, co
świadczy o wielkiej jego dbałości o dynamikę rozmowy.
Czułem
ogromne zadowolenie, widząc, że dziennikarz pan Arkadiusz jest osobą niezwykle uprzejmą
przy każdej sytuacji. Jego wypowiedzi miały spokojny przyjemny do słuchania
ton, a sposób, w jaki się wyrażał, sprawiał wrażenie, że jest on osobą
powściągliwą. Jego umysł był pełen fantastycznych myśli, które zarażały mnie
pozytywną energią. Imponuje mi to do dzisiaj. Wspaniale było dostrzec, że ma
wielki porządek w swoich myślach, co pozwoliło mi w pełni zrozumieć przekaz
każdej jego wypowiedzi. Często się uśmiechał, co zarażało jego pełnym
pozytywnym nastawieniem do mnie. Witał mnie z autentyczną radością w głosie.
Interesował się moim samopoczuciem, pamiętał o ważnych dla mnie szczegółach z
mojego życia. Przebywanie w jego towarzystwie było kojące oraz dawało poczucie
akceptacji i braku oceniania.
Czułem
olbrzymi podziw dla prawdziwego przygotowania dziennikarza pana Arkadiusza, ponieważ w jego
wypowiedziach wyraźnie dało się odczuć, że pragnie on uzyskać odpowiedzi oparte
na autentycznych informacjach, które ukazują moją realną rzeczywistość w naszej
rozmowie zawartej w pisemnym wywiadzie. Wzruszyłem się, gdy dowiedziałem się,
że nie tylko skupi się na mojej pasji recenzenckiej, ale także pozwoli mi
ukazać głębię mojej osobowości. Jego profesjonalizm w prowadzeniu
nieszablonowej, inteligentnej dyskusji zachwycił mnie, ponieważ umożliwił mi
pełne wyrażenie siebie, dzięki temu każdy z moich odbiorców mógł mnie lepiej
zrozumieć. A to umożliwiło nam ukazanie dokładne
mojej miłości do starego kina, które jest dla mnie istotnym sposobem wyrażania
własnej tożsamości. Ten cudowny
dziennikarz ukazał w swoim tekście, że dla mnie w swoich publikacjach ważne
jest stawianie czytelników na piedestał. To podejście pozwala mi traktować
potrzeby moich odbiorców jako fundament udanego tekstu.
Był
to pierwszy wywiad, który udzielałem komuś z prasy. Uważam, że wypadłem w nim bardzo naturalnie.
Myślę, że ta naturalność była spowodowana tym, że dziennikarz pan Arkadiusz zadbał o sympatyczną
atmosferę, która pomaga drugiej osobie poczuć się komfortowo. Uważam, że moja swoboda wypowiedzi była też
uwarunkowana tym, że dziennikarz pan Arkadiusz słuchał ze zrozumieniem wszystkiego co do
niego mówiłem i potrafił swoje pytania zrównoważyć na tyle żebym nie poczuł się
nimi przytłoczony.
Bardzo
dziękuję dziennikarzowi panu Arkadiuszowi za poświęcony czas na przeprowadzenie ze mną tego
wywiadu. Serdecznie mu dziękuję za
wykazanie wyrozumiałości do moich problemów zdrowotnych w tym ograniczeń
spowodowanych zaburzeniami neurologicznymi.
Jestem wdzięczny dziennikarzowi panu Arkadiuszowi za
możliwość opowiedzenia mojej historii w trakcie wywiadu, za szanse opowiedzenia
o mojej pasji do prowadzenia moich stron internetowych, na których dzielę się
swoimi publikacjami autorskich retro recenzji filmów z nurtu klasyki kina.
W
czwartek 25 grudnia 2025 roku ukazał się na oficjalnej stronie portalu
informacyjnego Ślązag artykuł na mój temat. Tam możecie przeczytać cały wywiad,
którego miałem przyjemność udzielić dziennikarzowi panu Arkadiuszowi.
Jeśli
wywiad, którego udzielałem Wam czytelnicy się spodoba to bardzo Was proszę
udostępnijcie go swoim znajomym dalej za pomocą linku podanego na końcu postu z
krótką informacją, że osoba, której twórczość lubicie udzieliła wywiadu, który
być może ich zainteresuje. To zwiększy moją szansę na lepszy rozwój mojej
strony Zakątek Recenzenta Mateusza Morysa, bo zdobędę dodatkowe nowe
wyświetlenia, które pomogą mi dotrzeć do jeszcze większej liczby nowych
odbiorców zainteresowanych moją twórczością recenzencką.
Bardzo
dziękuję całej redakcji portalu informacyjnego Ślązag za danie mi szansy
zaistnienia jako hobbystyczny retro recenzent filmowy. Dziękuję Wam za możliwość
udzielenia jednemu z Waszych dziennikarzy wywiadu. Dzięki Waszej inicjatywie
mnóstwo ludzi dowiedziało się o mojej działalności recenzenckiej, a to
sprawiło, że moja strona zyskała mnóstwo nowych wyświetleń, które przyczyniają
się na lepszy rozwój mojej strony, bo docieram do jeszcze większej liczby
odbiorców. Tych potencjalnie nowych odbiorców, którzy zainteresują się moją twórczością recenzencką po przeczytaniu wywiadu zapraszam do śledzenia całej
mojej strony.
Życzę
Wam, drodzy czytelnicy, miłego i spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od
tego, kiedy to przeczytacie.
Pozdrawiam
Was wszystkich serdecznie!
Do
zobaczenia wkrótce.
Autorem opracowanego posta jest Mateusz Morys, czyli hobbystyczny retro recenzent filmowy.
Post
został przenikliwie poprawiony przez Dominikę Agnieszkę Glombin, która jest
moim osobistym korektorem i autorką własnej strony internetowej „Czarodziejka Korekt Tekstów Dominika Glombin”.
Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez wielbicielkę starych
filmów Joannę Wargocka.
Niektóre fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę
kinematografii Aleksandrę Szafran.
Niektóre
fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Patrycję Antkowiak.
Niektóre
fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę kina Martynę Ejchelkraut.
Niektóre
fragmenty postu były poprawiane przez pasjonata podróży po świecie Pawła Wiszniuka.
Niektóre
fragmenty postu były poprawiane przez miłośniczkę dobrego kina Mariannę Czaboćko.
Niektóre
fragmenty postu zostały poprawione przez Marka Kamińskiego ,właściciela
strony na Facebooku Nocny Marek.
Na koniec załączam linka
prowadzącego do wywiadu, którego udzieliłem Portalowi Ślązag: https://www.slazag.pl/mateusz-morys-ze-swietochlowic-nie-umie-czytac-ani-pisac-a-prowadzi-bloga-z-recenzjami-filmowymi
Autorem
nagłówka na plakacie jest Portal Ślązag.
Autorem
plakatu jest Portal Ślązag.
Autorką
zdjęcia na plakacie jest Hanna Wierzbicka, która prowadzi stronę na Facebooku o
nazwie Fotografka Hanna Wierzbicka.
Autorką
zaprojektowanego logo mojej strony zaprojektowanego specjalnie do celów
marketingowych jest niezwykle utalentowana graficzka Karolina Bil, która jest
również właścicielką strony internetowej Carolinedev.pl.